Wystąpienie: Dariusz Matecki
PiS 07.10.2026, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.
Wysoka Izbo! Wyrażam zdecydowane poparcie dla stanowiska pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego, przedstawionego w oświadczeniu z 5 października 2026 r. Słowa: "Niezawisłość sędziego nie oznacza wolności od krytyki. Oznacza natomiast wolność od nacisku" przypominają zasadę, której przestrzeganie jest obowiązkiem każdej władzy.
Stanowczo potępiam personalne ataki Waldemara Żurka na sędziego, który wydał list żelazny posłowi Marcinowi Romanowskiemu. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny dysponuje instrumentami pozwalającymi kwestionować orzeczenia w przewidzianym prawem trybie. Publiczne dyskredytowanie sędziego ze względu na rozstrzygnięcie niezgodne z oczekiwaniami ministra oceniam jako wywieranie presji na wymiar sprawiedliwości. Sędzia nie może orzekać ze strachem, że za niepożądaną przez władzę decyzję zapłaci swoim dobrym imieniem albo karierą.
Działania te wpisują się w politykę podporządkowywania instytucji państwa interesom rządzących. Odpowiedzialność Adama Bodnara wiążę z przeprowadzoną w styczniu 2024 r. zmianą kierownictwa Prokuratury Krajowej, którą oceniam jako bezprawną, a odpowiedzialność Waldemara Żurka - z kontynuowaniem i polityczną obroną tego stanu. Podtrzymuję stanowisko, że legalnym prokuratorem krajowym pozostaje Dariusz Barski, a powierzenie tej funkcji Dariuszowi Kornelukowi nie usunęło zasadniczych wad całej operacji. Stanowisko to opieram m.in. na uchwale Sądu Najwyższego z 27 września 2024 r., I KZP 3/24, potwierdzającej skuteczność przywrócenia Barskiego do służby i jego późniejszego powołania.
Sprzeciwiam się również niepublikowaniu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz ograniczaniu finansowania tej instytucji, w tym pozbawianiu jej środków na ustawowo należne wynagrodzenia sędziów. Takie działania oceniam jako próbę finansowego zagłodzenia konstytucyjnego organu państwa. Rządzący nie mogą uzależniać wykonywania obowiązków wobec trybunału od tego, czy akceptują jego skład i orzecznictwo. Polityczna większość nie otrzymuje w wyborach prawa do dowolnego wyłączania instytucji, które mają kontrolować jej działania.
Szczególnego wyjaśnienia wymaga sprawa zatrzymania Marcina Romanowskiego w lipcu 2024 r., mimo chroniącego go wówczas immunitetu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Sąd uznał zatrzymanie za nielegalne. Tymczasem śledztwo dotyczące odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych umorzono 8 stycznia 2026 r., wskazując na brak dowodów świadomego naruszenia prawa. Uważam, że taka decyzja wymaga wnikliwej, niezależnej kontroli. Obywatele mają prawo wiedzieć, dlaczego naruszenie gwarancji chroniących wolność człowieka nie doprowadziło do postawienia zarzutów osobom odpowiedzialnym za tę decyzję.
Nie wolno także przemilczeć relacji sędziego Dariusza Łubowskiego. Przed Krajową Radą Sądownictwa opisał on propozycję spotkania ze strony prokuratorów, którą odebrał jako próbę ustawiania sprawy Romanowskiego. Prokuratura zaprzeczyła takiej interpretacji, przedstawiając kontakt jako dotyczący kwestii technicznych. Ta rozbieżność wymaga niezależnego zbadania. Samo zaprzeczenie instytucji, której przedstawicieli dotyczą zarzuty, nie może zamykać sprawy. Wyjaśnienia wymagają również opisane przez sędziego szykany po wydaniu rozstrzygnięcia niekorzystnego dla prokuratury.
W mojej ocenie powstaje niebezpieczny mechanizm bezkarności politycznych mścicieli. Jeżeli funkcjonariusze zaczynają postrzegać utrzymanie obecnej władzy jako gwarancję ochrony przed odpowiedzialnością za własne działania, pojawia się pokusa dalszego przekraczania granic. W sprawach politycznych mogą wtedy działać jak kamikadze, podporządkowując obowiązki zawodowe walce o przetrwanie swoich protektorów. Państwo nie może tolerować takiego mechanizmu ani powierzać wyjaśniania zarzutów osobom uwikłanym w oceniane działania.
Domagam się zaprzestania personalnych ataków na sędziów, respektowania konstytucyjnych gwarancji niezależności sądów oraz rzetelnego zbadania wskazanych nadużyć. Każdy, komu zostanie udowodnione złamanie prawa, powinien ponieść przewidzianą prawem odpowiedzialność karną, dyscyplinarną oraz cywilną, w tym majątkową. Stanowisko, polityczne poparcie ani wykonywanie oczekiwań przełożonych nie mogą zapewniać bezkarności.
Panie Ministrze Żurek! Standard niezawisłości obowiązuje również wtedy, gdy sąd wydaje orzeczenie, którego pan nie akceptuje. Pańskim obowiązkiem jest ten standard chronić. Dzisiejsza władza przeminie, ale odpowiedzialność za konkretne decyzje pozostanie.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 22:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

